Z Ewangelii wg św. Jana (19,25-27)
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Z kazania z kalwaryjskiego Wzgórza – sobota 4 kwietnia 2020r.
Matka cierpiąca w swoim Niepokalanym Sercu
W niedzielę Palmową Męki Pańskiej, którą już dzisiaj w ten pierwszosobotni wieczór rozpoczynamy świętować, odczytujemy uroczyście opis Męki i Śmierci Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela. Ten opis w sposób szczególny uświadamia każdemu z nas, za jak wielką cenę zostaliśmy odkupieni – za cenę Najświętszej Krwi Pana Jezusa.
Wśród osób, które towarzyszyły Jezusowi w Jego Drodze Krzyżowej i Śmierci na Krzyżu, była Jego Najświętsza Matka. Ona wraz z Jezusem cierpiała, wraz z Jezusem przeżywała lęk, smutek, żałobę i poniżenie. W tę Pierwszą Sobotę Miesiąca wpatrzeni w cierpiące Niepokalane Serce Maryi, spróbujmy wczuć się w to, co czuła Maryja jako Matka, widząc cierpienia i śmierć swojego Syna. Możemy sobie wyobrazić co czuło Serce Maryi, gdy Jezus został zdradzony i gdy wtrącono Go do więzienia. Maryja zapewne też słyszała o przesłuchaniach Jej Syna przed Piłatem, Annaszem, Kajfaszem i Herodem i bardzo to przeżywała. Obserwowała i widziała złość faryzeuszów. Jak bardzo musiała cierpieć, gdy widziała co przeżywa jej ukochany Syn w czasie Drogi Krzyżowej. Ile w Jej Sercu było wtedy walki, ile oddania się Bogu, ile smutku, ile lęku, ile nadziei…?
Maryja pragnęła jednak w swoim życiu jak najlepiej, jak doskonałej wypełnić wolę Boga, nawet za cenę tak wielkiego, wprost nieopisanego cierpienia Jej Niepokalanego Serca. Tylko ktoś, kto przyjął w swoim życiu cierpienie
z wiarą, zaufaniem i oddaniem się Bogu, potrafi być potem także otwartym, delikatnym, wrażliwym na wszelkie przejawy ludzkiego cierpienia.
Pierwszym, który w ten sposób przyjął cierpienie jest Jezus. On mimo nadchodzącej śmierci i niewyobrażalnego bólu, jest otwarty na Boga i drugiego człowieka. Jezus mimo ogromnego cierpienia pragnie do końca wypełnić wolę swojego Ojca, po to by zbawić ludzi i świat. Sam cierpiąc w niewyobrażalny sposób, potrafi Jezus dostrzec także cierpienie najbliższych: ukochanej Matki i umiłowanego ucznia Jana. Widzi ich opuszczenie, samotność, smutek, bezradność. Dlatego pragnie im ulżyć w tym ich cierpieniu i bólu, a zarazem zapewnić im wzajemną opiekę i wzajemną ludzką miłość. „Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto Syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”.
Wielki czciciel Maryi Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, który w swoim życiu wszystko postawił na Maryję, pisał w swoich rozważaniach: „ Jakże ludzką była Maryja, Matka Boga Człowieka, której my dzisiaj kładziemy korony na głowę jako Królowej Niebios i Pani Wszechświata! My, ludzie tej ziemi, uwielbiamy Maryję z miłością nie znającą kresu” – dzisiaj szczególnie wołamy – (Maryjo)… „Przybiegnij nam na pomoc, walącym się w proch. Pospiesz ludowi z pomocą! Powstań, aby nas wspomóc”.
Ile razy ten świat, nasza Ojczyzna i każdy z nas doświadczył pomocy Maryi. Ona jest teraz blisko każdego człowieka, który cierpi i to nie tylko w powodu epidemii koronawirusa; jest blisko każdego kto dla drugiego człowieka poświęca swoje zdrowie i życie. Maryja jest szczególnie blisko tych którzy w swoich codziennych pacierzach prosili: „Maryjo módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę naszej śmierci”, a teraz odchodzą z tego świata.
Możemy być pewni, że Maryja w czasie naszego życia na ziemi jest także blisko nas. W swoim Niepokalanym Sercu cierpi razem z nami, w czasie naszej krzyżowej drogi, także często pełnej bólu, cierpienia, samotności…
Jednocześnie Maryja nas wzywa „Odmawiajcie codziennie Różaniec” oraz wzywa do pokuty i nawrócenia! Weźmy sobie bardzo do serca te wezwania naszej ukochanej Matki! Zaś w Pierwsze Soboty Miesiąca ofiarujmy Maryi z głębi serca nabożeństwo wynagradzające Jej Niepokalanemu Sercu,
o które tak bardzo każdego z nas prosi. Amen.
o. R.